pokrycia dachowe |zakopane |Gry Dla Dzieci
drogo.wydarzeniadlamezczyzn.com

„Nie lubił rano mówić.
Dennis pozdrowił go i zajął się czajnikiem. Udając, że wybiera grzankę, uważnie przyglądał się Walkelyemu. Walkely nagle obrócił się i spotkał spojrzenie Dennisa.
— Co się stało — zapytał.
— Nic — uciął Dennis.
— Dlaczego tak na mnie patrzysz
— Przepraszam — zająknął się Dennis — zastanawiałem się...
— Tak
— Co ty, u licha, wyprawiałeś w nocy Szwendałeś się po całym domu i wołałeś boya
— Słyszałeś to też — Walkely zapytał jakby z ulgą.
— To Co za to — powiedział Dennis. — Więc to nie byłeś ty Wchodziłeś po schodach, otwierałeś drzwi i poszedłeś do kuchni. Trzykrotnie wołałeś ,.bov", ale nikt ci nie odpowiedział. Potem przeszedłeś przez dom i wróciłeś na schody. Coś się stało, Walley
Walkely spojrzał Dennisowi prosto w oczy i wolno powiedział
— Nic się nie stało. Na krok nie ruszyłem się z mojego pokoju.
—To wobec tego... kto
— Nie ruszyłem się na krok. Do rana — powtórzył Walkely. — Słyszałeś Glistera.
— GILstera Co chcesz przez to powiedzieć Kto to jest
— Taki facet, który był tutaj rządcą. Jeszcze przed Bellamy. Zastrzelił się. Umarł w twoim pokoju. Na twoim łóżku. Pochowali go w ogródku pod pagórkiem, tuż przed twoim oknem. Szkoda faceta, ale rozumiesz wódka i tutejsze dziewczęta. Świetny był facet.“(16)


przynęty |kosze |dekoracje latarniowe